Szkoda — w kościele ani w domu

nie mogę pokazać się nikomu.

MARTA

Gdy matka wyjdzie lub się zdrzemnie,

przychodź tu do mnie potajemnie;

ustroisz się przed lustrem ładnie;

ostoję zawsze znajdziesz we mnie.

Gdy się sposobność zdarzy, duszko,

kiermasz lub festyn jakiś w mieście,

stopniowo, nikt nic nie odgadnie.