Bierze jej ręce.

MAŁGORZATA

Drżę cała!

FAUST

Nie drżyj! niechaj w oczu mowie,

niech w tym uścisku rąk cichszym od cienia

cud niewymowny serca się wypowie:

wielkie oddanie, rozkosz współistnienia,

bezmiar uczucia błękitny, daleki,

co dnie żywota słońcem opromienia