sąsiedzi straszni to plotkarze!

nic, jeno śledzą wciąż przez cale dnie,

a jak, a skąd, a co, a gdzie,

jakby wdzięczniejszej nie mieli roboty,

jak brać swych bliźnich w omowne obroty;

cała ich radość, Boże ty mój słodki,

zbierać, hodować i wypuszczać plotki.

Gdzież nasza parka?

MEFISTOFELES

O, tam, zakręt mija,