Do zobaczenia!

Faust i Mefistofeles wychodzą.

MAŁGORZATA

Boże! Cóż on pomyśli o mnie,

drżę przed nim jak schwytany ptak

i odpowiadam nieprzytomnie,

na wszystko mówię: tak!

Jak dziecko stracham się i trwożę,

a on — cóż we mnie widzieć może?

Wychodzi.