Jakżebyś żyć potrafił?! Z mrzonek

imaginacji wybuchowej

zleczyłem cię w ów piękny dzionek,

w który, sam sobie będąc katem,

chciałeś się żegnać już ze światem;

a waść się teraz w norze chowa

jak gacek209, lelek210 albo sowa;

mchem i pleśniami karmisz ducha

jak gad obmierzły lub ropucha:

ach, pozazdrościć cnej osobie,