Ach, gdybym, widzisz — w domu spała sama,

drzwi byłyby otwarte, nie zamknięta brama.

Lecz, wiesz, matka śpi ze mną, sen ma bardzo lekki,

lada szmer ją przebudzi: otwiera powieki,

a gdyby nas we dwoje ujrzała! O, wstydzie!

żyć bym nie potrafiła w tak strasznej ohydzie!!

FAUST

Na to jest rada, mój aniele,

oto jej trzeba w napój wlać

trzy krople tego: całkiem śmiele,