WALENTY

Umieram! — to niedługie słowo!

a krótsza jeszcze zgonu chwilka.

Precz z łzami, z potrząsaniem głową!

Przybliżcie się — chcę rzec słów kilka!

Otaczają go wszyscy.

Małgosiu moja! jeszcześ młoda —

tak jakoś wszystko... wielka szkoda...

... tak jakoś zrobiłaś opacznie —

niechże śmiertelna ta nauka