o czarnoksięstwie myślcie wciąż!

Bywajcie! Chórze, w górę dąż!

Odlatują.

MEFISTOFELES

Cóż to za hałas, wrzask i ścisk!

Krzyk, wycie, rechot, ryk i pisk!

Ogień i chuć — skrzy, świeci, pryska,

na czarnoksięskie mknie igrzyska!

A teraz ze mną! przy mnie stój!

Gdzie jesteś?