nie mogęż tobie nawet dorównać i sprostać?!
Pukanie.
Już mija chwila szczęścia, famulus31 nadchodzi,
wezbraniu wielkich widzeń natręctwem przeszkodzi.
Wchodzi Wagner w robdeszanie32 i nocnej mycce, z lampą w ręku. Faust odwraca się z niechęcią.
WAGNER
Wybacz mi, mistrzu, że pokój zakłócę,
lecz słyszę, deklamujesz? więc biegnę z ochotą.
Chciałbym skorzystać coś w tej wzniosłej sztuce,
która dziś wartość taką ma jak złoto.