tam matka siedzi na kamieniu

i głową chwieje w pochyleniu —

O, już nie chwieje — ciężka głowa!

o, już nie mówi — zmarła mowa!

Spała tak długo — już się nie zbudzi,

tak się biedactwo tym spaniem trudzi,

abyśmy kochać mogli się jawno —

to było dawno — to było dawno!

FAUST

Prośby ni groźby nie poradzą —