do tchu obrony — i basta!

Jurgieltnik333 woła w głos: „Chleba,

żołdu — bo wpadnę do miasta,

na kopiach mienie rozwłóczę,

a was rozumu nauczę!”

Zapłaty żąda, lży jawno,

lecz jeszcze z ucieczką zwleka,

porzuciłby nas już dawno,

lecz wierzycielem jest — czeka.

Jak się salwować334 w rozpaczy,