porzuca pełen nienawiści
słońce — i pragnie rozgrzać lody.
Diabeł ogniska domowego
mnie jednej dochowuje wiary —
wspólnie dodajem złe do złego;
mym działem w przepaść gnać ofiary.
TYZYFONA
Ja tropię zdrajców — tam się wśliznę,
kędy się przeniewierstwo lęgnie;
sztylet podrzucę i truciznę —