Przeklęci, którzy go skłonili

do tej przeklętej gry.

Oto się razem z nim spowili

w żywicznych ogni skry!

Młodości! o nie umiesz ty

uciechom stawić granic!

Wielkości, pytam, czyż i ty

rozsądku nie masz za nic?

Girlandy płoną — nawała

ogniem się wichrzy dokoła