Niejeden pomysł zda się szaleństwem z początku.

Przypadek? Zbyjmy śmiechem! Myśl się w wszystko wciela!

Myśl rozwagą poparta, kiedyś z swego wątku

wysnuje bez wątpienia nawet myśliciela.

z zachwytem — ku retorcie zwrócony

Szkło już pobrzęka pieśnią słodką,

mętnieje, zjaśnia się! — Spod wieczka

już widzę, widzę — postać wiotką

miłego, małego człowieczka.

Mówię ci, świecie! — świat mnie słucha —