sztucznemu starczy taka szklana chata.

do Mefistofelesa

A i ty tutaj, francie?! — wujaszku, kochanie —

w porze dobrej przychodzisz, jak na zawołanie;

wiodły cię do nas szczęsne wiecznych gwiazd obroty.

Z chwilą, gdy się już stałem — rwę się do roboty

i do wszelkiego czynu — wszak działać już mogę?

Tyś mądry, więc mi wskażesz tę najkrótszą drogę.

WAGNER

Jedno słówko chcę wtrącić! — Z wstydem się przyznaję.