Rzecz dziwna, z każdą chwilą podziw we mnie rośnie,

patrzę na te postacie olbrzymie — radośnie;

bije już dla mnie, bije szczęśliwa godzina!

Cóż mi ten wzrok poważny z nagła przypomina?

ku Sfinksom zwrócony

Z wami rozmawiał Edyp554 u Tebańskich wrót —

do Syren

Was się bał Odys chytry na bezdrożach wód —

do Mrówek

Skarby zgromadził wielkie, hart, wysiłek wasz —