jakby dawny świat, prastary —

oto w naszych oczach kłębi.

Bór podszyty drogi grodzi,

skały z hukiem rosną w głuszy,

lecz cóż Sfinksy to obchodzi —

nas nikt z miejsca nie poruszy.

GRYFY

Złote żyły, złota gleba,

z szczelin jarzą się błyskoty;

strzeżcie skarbów, zbierać trzeba,