Pragnienie, niezmierne pragnienie! Nie masz tu gdzie w pobliżu jakiego źródła?
BURZYCKI
Nie masz tu kędy borówek, malin, czernic — choćby głogu, by czemkolwiek zapełnić otchłań mego żołądka?
PAPUGA
Posłuchajcie no jeszcze słowiczka mojego, błogo czarującego śpiewaka, ożywiciela nocy! Wzbudź, wywołaj uśpione uczucia! ożyw rozkoszą puch każdy i przetwórz mnie od szpony do dzioba w istne uczucie!
DUDAS
Czy tylko nierozwlekłe będą te trele?
BURZYCKI
Właśnie to jest jego forsą41. — Jak się słowiczek rozśpiewa, — to mu chyba kark trzeba skręcić, chcąc przerwać urocze tony.
Słowik za sceną, śpiewa długo tkliwą arię