BURZYCKI
Jakaż to pstra, śmieszna gawiedź! Same błyszczaki! Zwietrzyły nocnego wroga swego, potężnego krytyka!
DUDAS
Cóż to za dziwaczny grzebień! jak się to stworzenie gapi!
BURZYCKI
Ów się śmieszniej wyczupirzył, toteż pocieszniej wygląda.
DUDAS
Patrz! ów trzeci jaki sensat45! Już walną składa radę.
BURZYCKI
Zanim na jedno się zgodzą, to dobre nastaną czasy.