Mile słuchał go król, bo Reineke kłamał tak gładko,

Że wierzyli mu wszyscy; więc matacz odzyskał na nowo

Względy monarchy swojego i wziętość śród163 rzeszy zwierzęcej,

Ale Srogosz się wilk powstrzymać nie zdołał w swej złości.

— Czyż podobna, wybuchnął, by król nasz i pan miłościwy

Bredniom oszusta dał wiarę, gdy łotr go dwukrotnie okłamał?

Toć164, co tylko on powie, jest fałszem i baśnią wierutną.

Lecz nie ujdzie mu już tą razą165 na sucho szalbierstwo;

Nowe wam zbrodnie wykryję niecnego złoczyńcy i łgarza.

Wprawdzie świadków nie stawiam, bo często postawić ich trudno,