TERESA
idzie naprzeciw
I cóż?
ARTUR
Ból na chwilę ustał, czuje się lepiej.
TERESA
A doktor, cóż mówi?
ARTUR
Oburzony, że stryj mimo jego zakazu zerwał się i nie chciał pozostać tam, gdzie go chciano położyć. Schodzenie ze schodów i wstrząsy powozu powiększyły niebezpieczeństwo do najwyższego stopnia. Powiada, że teraz za nic nie może ręczyć.