Ojciec nie zawsze jest panem samego siebie. Chociaż stara się uspokajać stryja łagodnymi słowy, przecież i jego gniew opanowuje i z ust wychodzą pogardliwe lub groźne wyrazy. A gdzież jest Julia?

TERESA

U mnie na górze.

ARTUR

Jak to, nadal?

TERESA

Czy mam ją może wypędzić z domu w tej strasznej godzinie? Gdyby nawet była winna, jej rozpacz jeszcze mogłaby wzbudzić litość! Ale ja nie mogę uwierzyć w jej winę! Była nieopatrzna, niezważająca na pozory, ale... czysta.

ARTUR

Niewinne dzieciątko, które naiwnie gubi honor męża i naraża go na śmierć!

TERESA