kładzie Ernestowi rękę na ramieniu i prowadzi go do bocznych drzwi.

Pójdź, Erneście.

ERNEST

budząc się z odrętwienia

Dokąd?

ARTUR

Chodź. Wiesz przecie, że ci dobrze życzę.

ERNEST

machinalnie daje się wyprowadzić

Czyń ze mną, co chcesz.