Ernest, Julia, Teresa.

Obie damy siadają. Ernest stoi.

TERESA

do Ernesta

Zdaje mi się, że mój syn Artur oczekuje pana na górze.

ERNEST

On? Przepraszam, ale nie przypuszczałem...

TERESA

Czyżbym go nie zrozumiała?

ciszej, do Julii