ERNEST
odchodzi na stronę z bolesnym uśmiechem
Aha, już widzę, skutkowało.
ARTUR
do Julii
Jakżeś ty szczęśliwa, moja droga ciociu! Nie tylko masz męża, który ci niczego nie odmawia, który cię ubóstwia, ale jeszcze i przyjaciela, który za ciebie w ogień skoczyć gotów.
ERNEST
Arturze, proszę cię...
ARTUR
z uśmiechem, ciągnąc dalej