ALBERT

cicho do syna

Arturze, cóżeś uczynił?!

do Andrea

Ale uspokójże się, mój drogi...

ANDREA

powstając, zimno

Tak, potrzebuję teraz spokoju. Obraza dotknęła moją żonę i nikomu nie przyznaję prawa bronienia jej honoru. To należy do mnie. Czy mogę na ciebie liczyć, Albercie?

ALBERT

Zawsze możesz na mnie liczyć.