gwarzyły z tobą bernardyny — buki

w burych a szorstkich habitach,

niby dysputę z tobą wiodły,

choć twej nie miały nauki.

Jednakże czasem w ich szumnych rozchwiejach,

w ich modlitewnych zachwytach,

słyszałeś opowieść rzetelną

o dawnych dziejach,

któreś spisywał do kronik.

I w takiej chwili