za naszych braci na Śląsku.

W czystem cię polu znaleźli —

przy tobie — krwi kałuża grząska — —

I tu cię do mnie przywieźli —

Jasia mojego ze Śląska!...

Przed ludzi rzeszą idziesz przodem —

twa szabla odbłyska się w słońcu — —

Za twoim dziś, Jasiu, przewodem

idę — na szarym gdzieś końcu...

Na lawecie cię wiozą armatniej —