straszliwe noce

Nory wilgną od płaczu nędzy

w kawiarniach małej mieścinie na froncie

tryska śmiechami literatura

w pałacu zielony stolik stosy pieniędzy

Gdybym to mógł zamącić

już bym był górą

Patrzcie

za zamkniętymi drzwiami

może naprawdę kolorowe drogi się palą