będzie nowych cyfr czekiem

na głębokości stu metrów konając młodzi

zrównaliśmy przeszłe i przyszłe wieki

światło popołudniu

stań w zatoce posłuchaj woda śpiewa

pierś marynarza wypukła jest jak i morze same

ponad masztów pionami za chmur szarą bramą

słońce złotym sztandarem powiewa

no a barki zrozumiawszy ten sygnał

kołyszą chudymi rej8 ramionami