jezioro na litwie nazywało się wiero

ten rybak bogdan modryj

myślę miasto niebo w łunie rudawej

tam zdziera płuca we wrzasku odlewni wentyl

pod kratami mostu okręt zawył

stocznie remizy dymią

wszystko cenię ceną legendy

krzyk miasta ciszę na łodzi

legendą olbrzymią dzień jak co dzień

a la campagne30