twarz zmarszczek siatka geograficzna

według niej żegluję między ludźmi szczęśliwy

to szczęście w jakich wyliczyć liczbach

kiedyś

dzieciństwo złe szczenię szczekało w dni wodospadach

głodnego na tapczanie gorączka mnie żarzyła i jadła

połatane ubranko szeptem opowiada

ręce chropawe od pracy dla mnie kradły

pani na pierwszem piętrze ma powieki płatki liliowe

gdym poznał że malowane jak ciężko dusiły łzy