jest nas czterech celujących do mety

Wprzód!

Podrywają się grzbiety wygięte

głowy biegną rozkrzyczane przed ciałem

bieg smaga nagich jak prętem

gdzie radość gdzie żałość

W locie

zdeptały wszechświat stopy nasze

w wichurze migających czerni i rozzłoceń

w kurzawie