liryka
ustawiono ich z młotami po jarach1
karczma w topól konarach
okien wodą gore
już płomienie tną ciemności wstęgę
postój nocny wojska na pożaru tle
przy doboszach szczenię biega bure maleńkie
o mój rozmarynie rozwijaj się4
o mój rozmarynie rozwijaj się