są mokre a pełne pomarłych łodyg

pierwszych cieniów pierścieniem staje się myśli kółko

ale szybko otrząsa się baldur

jest szczęście

szczęście młodych

znowu zima zawiesza lampy nad śmiechem

o któż by tam patrzył na godzin połamanych stos

hildur i baldur na wszystko odpowiadają w głos

szczęście ono zawsze było lotne i lekkie

jak jasny włos