napina cięciwę

świsnęło

to już to

spada hildur kołuje w otchłani siwej

ugodzony pod serce nisko

a światło pszenicznych włosów jak siostra za nim szło

6. epilog

baldur otworzył oczy rano

pięć lat już temu arkusz bielił się spod pięści

w taki sam świt