kiedyś wzejdzie hesperus11 nad mym sarkofagiem

i drobnych kropel srebra w ciemności nastruże

ty w dłoń zbierzesz blask nikły ciałem jak wiatr nagim

rozweselając smętarz choć tylko w marmurze

sentencja ostateczna

nie pod krzyżem mi spać

polacy

więc najpierw blaski pną się po domach

wyżej i wyżej i gasną na rosie okien

warszawa wisła w układzie zodiakalnym nieomal