na widocznych zza wzgórz
białych wieżach kościoła słobódki
a jezioro u drogi jak szklane słońce
dzień po zaściankach białoruski dymi
wodę ugrzewa38 w obrywistych39 brzegach
dzień białoruski w rybach grzybach mące
przez pola piosnka przebiega
spod sznurów opada i wzlata
echo ją goni a huśtawka skrzypi
jedź