błądząc miastem nad sobą się użal

tak by szepnąć mogła z mozaiki w bazylice

roniąca perły eleusa6

pod dworcem głównym w warszawie

z okien bryzgało blaskiem

królował w niklach bufet

biły pod sufit płaski

fontanny kwiatów kruche

są tam firanki płyną

dają tło cieniom sytych