piłsudski1

śnieżne konie śnieżyca po świętym marcinie

zamieć dom tratowała a dom mocny wytrwał

dawny czas w zegarach szafach skrzyniach

litwa litwa

pryzmaty dachów tkwiły na wonnych ścian zrębie

dachy strzegły i drzwi i serca okiennic

ganek raźno skrzykiwał do siebie gołębie

prowadząc na ogródek ze sosnowej sieni

jezioro sine wolno szło do brzegu