Oto płaczesz

po kątach trudno znaleźć przeszły tydzień

linie proste falują — zamiast kwadratów romby

w każdym głosie słychać w całym bezwstydzie

Ostatecznego Dnia trąby

Otworzyły się oczy niebieskie

widzą razem witrynę sklepową i Sąd

przenika się nawzajem tłum—archanioły i ludzie

chmurne morze faluje przez ląd

ulicami skroś tramwaje w poprzek