światło popołudniu

stań w zatoce posłuchaj woda śpiewa

pierś marynarza wypukła jest jak i morze same

ponad masztów pionami za chmur szarą bramą

słońce złotym sztandarem powiewa

no a barki zrozumiawszy ten sygnał

kołyszą chudymi rej1 ramionami

i ja wiem otulił się snów maligną

dnia lazurowy kamień

tragarz pasiasty jak bąk fajkę pali