w wichurze migających czerni i rozzłoceń

w kurzawie

runęły groby i ołtarze

Tak ogromny jest lot ku sławie

Jest nas czterech rzuconych jak globy

jest nas czterech

jest nas czterech pijanych sobą

jest nas czterech

W wonnych snujących się dymach biegnie Konrad

gronami wina potrząsa tyrs3 wyciąga przed siebie