a to mąci świat jak wino

step siność stoi

na ziemi w miastach na mostach drogach

tłumy tłumy z okien bram drzwi

uciekają od siebie samych tłoczą się trwoga

brzęk pobrzęk blach drwi

wieńczony nam inaczej za wodą za wody szkliwem

ciche mignęły widziadła lecz księżyc obrócił je wniwecz2

siwy tu zapach ziół wonny przetacza się namuł

pod falą która do trzcin szepcze to samo to samo