986. Jerycho — Ἱεριχοῦν, LXX Ἱεριχώ, יְרִיחֹ֑ה (1 Krl 16, 34), dziś wieś er-Rîha (Boettger; Baedeker pisze: Errîhâ), licząca około 300 mieszkańców. W „błogosławionym” Jerychu pod siejącym woń drzewem oleandrowym, wśród palm i bujnej wegetacji, pielgrzym wspomina sobie, że przecież wedle treści samej nazwy ma to być „miejsce woni” (od רֵיחַ, pachnieć). W stronie zachodniej widnieje niby skalisty trapezoid Góra Kuszenia (Dżebel Karantal), z której szczytu roztacza się wspaniały widok na okolicę, na Morze Martwe, na Jordan, na całe Zajordanie i na góry Moabickie. U stóp góry szukają śladów biblijnego Jerycha. [przypis tłumacza]

987. Jezioro Asfaltowe — Morze Martwe, Ἀσφαλτίτιδος λίμνης (var. Ἀσφαλτις, Ἀσφαλτίτις, Ἀσφαλτικἡ λίμνης), LXX θάλασσα τῶν ἁλῶν; w innych źródłach: mare mortuum, θάλασσα ή νεκρά; יָ֥ם הַמֶּֽלַח (Rdz 14, 3, Morze Solne, ed. Cylkowa); יָ֤ם הָֽעֲרָבָה֙ יָ֣ם הַמֶּ֔לַח (Pwt 3, 17: Morze Araby, Morze Słone, ed. Cylkowa). U Arabów Bahr Lût, Morze Lot. [przypis tłumacza]

988. taką jednak w sobie lekkość mają — δὲ κουφότητος, prae levitate, so leicht (Cl.). To cudne obrazowe wyrażenie Flawiusza tłumacze zaopatrzyli uwagami: слѣдуетъ конечно читатъ: тяжела ([=należy oczywiście czytać: ciężka; red. WL], Henkel) albo „D. h. leichttragend” (Clementz), gdyż na zjawiska przyrody nie patrzą okiem człowieka pierwotnego, który był zawsze poetą (p. Aleksandra Świętochowskiego, Poeta jako człowiek pierwotny, Kraków, 1896), ale okiem profesorów, którzy wiedzą, że wód tych „specifisches Gewicht verhält sich zu dem des destillierten Wassers nach Marcet wie 1211: 1000, nach Gay-Lussac wie 1228: 1000”. Opis Tacyta w Dziejach V, 6 jest zgodny z opisem Flawiusza. [przypis tłumacza]

989. barwny swój pozór — zupełnie takie samo zjawisko zmiany kilkakrotnej barwy wśród dnia zauważyć się da na Morzu Czarnym, tj. na wybrzeżu północnym, zwłaszcza w Odessie, gdzie można ze znacznej wysokości patrzeć na obszar wodny. Morze Czarne tu ma właśnie ową wedle Tacyta barwę „niepewną” (w przekł. Naruszewicza), barwa ta zmienia się na głęboko modrą w okolicach Jałty; Bosfor, Morze Marmara, Egejskie, Lewantyjskie i Egipskie posiadają wciąż jeszcze ową modrość ciemną i dopiero Adriatyk, Morze Tyrreńskie, Jońskie i Liguryjskie przybierają barwę owego jasnego błękitu, który niekiedy staje się zielonkawy. Otóż Morze Martwe prawdopodobnie z powodu składu chemicznego, a także głębokiego położenia posiada barwy zbliżone do barw Morza Czarnego z okolic północnych. [przypis tłumacza]

990. do Zoar — μέχρι Ζοάρων (Ζώαρα, Ζωώρ, Ζόαρα, Ζώιρα), LXX Ζηγώρ, Ζόγορα; צֹעַר (Rdz 14, 2); nie ma jedności między uczonymi w kwestii położenia tej miejscowości. [przypis tłumacza]

991. Widać też cienie pięciu miast — πέντε μὲν πόλεων ἰδεῖν σκιάς, oppidorum quinque istic videre licet umbram et imaginem, es sind im See die schattenhaften Umrisse von fünf Stadten zu sehen (Clementz), [pominięto tłum. na rosyjski]. Słowa „Im See” są samowolnie przez Clementza dodane. Mam silną wątpliwość, czy czasem Flawiusz, którego język jest obrazowy, nie użył słowa „cienie” w znaczeniu przenośnym „szczątek”, „resztek”, boć wedle Papego ἡ σκιά oznaczać może także „das Schwache”, „das Vergängliche”, „das Nichtige”. Ani tu, ani w Starożytnościach I, XI, 4, nie mówi o zalaniu miast, czy miasta, przez wody, ani też o tym, by na ich miejscu utworzyło się morze. Przeciwnie, wyraźnie powiada: „po brzegach widoczna ziemia sodomicka... niegdyś... zaludniona miastami”. W Rdz 19, 28 jest powiedziane: „Pojrzał na Sodomę i Gomorę, i na wszystką ziemię onej krainy i ujrzał w górę lecący perz z ziemi, jako dym z pieca” (Wujek). Cylkow w przekładzie swoim pisze: „jako dym z topielni” (כְּקִיטֹ֖ר הַכִּבְשָֽׁן); domyślano się tylko z Rdz 14, 3 „przy dolinie Syddym, czyli morzu solnym”, że wedle pojęć biblijnych Morze Martwe rozlane na miejscu grzesznych miast. W ten sposób wytworzyła się poza najstarszymi źródłami legenda, która jest tak mocna, że nawet u tłumaczów Flawiusza powoduje daltonizm stylistyczny. Do źródeł rzadko sięga się, a najmniej sięga po nie publiczność, która, za pomocą przekładów fałszywie informowana, pogrąża się w błędnych mniemaniach, rzekomo na „źródłach” opartych. Potem pisarze, którzy czerpią z drugiej ręki, rozpisują się szeroko, powołując się na Flawiuszów, Tacytów etc., i nagle po pewnym czasie trzeba dopiero w umysłach robić kompletną rewolucję, aby wykazać, że jakiegoś „dowodu” wcale nie ma w Flawiuszu, Tacycie etc. [przypis tłumacza]

992. owocu mającym wygląd owocu jadalnego — mowa tu prawdopodobnie o krzewie Calotropis gigantea (Riehm) [pol. mleczara olbrzymia, kalotropis olbrzymi], której właściwości odpowiadają poetycznemu, a zabobonnemu opisowi Flawiusza. [przypis tłumacza]

993. Oto w jaki sposób prawdziwość podania o Sodomitach każdy sprawdzić może — już dość dawno zauważono, że skoro Jordan uchodzi do Morza Martwego, legenda o miastach na jego dnie podstaw naturalnych nie posiada. Były też próby wykazania (Burckhardt), że pierwotnie łożysko Jordanu inny miało kierunek; ale stało się oczywiste, że do Morza Martwego ściekają wszystkie okoliczne wody jako do naturalnego basenu. Ujścia wód nie ma; jedynym ujściem jest potężne parowanie, odpowiadające dopływowi, tj. 6,5 milionom ton dziennie, co stanowi około 14,5 mm wodnej powierzchni. Poziom wód leży o 393,8 m niżej poziomu wód Morza Śródziemnego, największa głębia wynosi 399 m. Palestyna jest wprawdzie krajem wulkanów i trzęsień ziemi, ale mimo to uczeni sądzą, że legenda o spaleniu miast, choć niezawodnie na przyrodzonej oparta przyczynie, nie w tego rodzaju katastrofie początek swój bierze, ale w zapaleniu się pokładów asfaltu i zapadnięciu się zżartej ogniem przestrzeni. Na podobne fakty (olbrzymie pożary środowisk naftowych) patrzyła współczesność. Ów „słup soli” (Lot) ma także w przyrodzeniu [tj. w przyrodzie, naturze] wytłumaczenie. Jest to na południowo-zachodnim brzegu Morza Martwego skała wapienna pokryta solą, przypominająca kształtem postać ludzką; wysokość jej wynosi 40 stóp. [przypis tłumacza]

994. wiadomość o śmierci Nerona — zamordowanie Nerona 9 czerwca 68 n.e. [przypis tłumacza]

995. życia się pozbawił — p. Swetoniusz, Żywot Nerona XLVIII–XLIX. [przypis tłumacza]