1306. Aggeusz — jeden z biblijnych proroków działających po powrocie z niewoli babilońskiej, autor Księgi Aggeusza; wspólnie z Zachariaszem zachęcał Żydów do odbudowy Świątyni Jerozolimskiej. [przypis edytorski]
1307. Odegrzmiało echem zarzecze i góry okoliczne, jeszcze bardziej zwiększając tę wrzawę — συνήχει δὲ ἥ τε Περαία καὶ τὰ πέριξ ὄρη βαρυτέραν ποιοῦντα τὴν βοήν (N), τὴν ὁρμήν (D); hisque resonabatur ex Peraea et montibus in circuitu, unde impetus augebat; und zu alledem der Widerhall von Peraea und den umliegenden Bergen, der das Ganze noch entsetzlicher m achte (Clementz); [pominięto tłum. na rosyjski]. Należałoby z tego ustępu raz na zawsze wyrzucić Pereę, która rzeczywiście nie wiadomo jakim cudem się tu znalazła. Co do owego ἥ Περαία w edycji Niesego znajdujemy w uwagach: 5} ἥ Περαία corruptum putat Destinon. Clementz robi uwagę: „Selbstverständlich hat man nicht andie fernen Berge des eigentlichen Peraea zu denken. Josephus meint vielmehr die hügelige Gegend auf der Ost- und Nordseite des Kedron”. Błąd ma dwa źródła: pierwsze, że pewnych słów jak Perea, Istmos, nie tłumaczono, drugie źródło, że zaczęto je drukować wielkimi literami. Gdy w edycji Niesego i Destinona ισθμός (III, X, 10) wydrukowane jeszcze literą początkową małą, Περαία dużą, czego naturalnie nie ma ani w rękopisie paryskim, ani florenckim, ani w żadnym innym, co dzięki uprzejmości pp. prof. dr Guido Biagi i prof. Enrico Rostagno sprawdziłem i co jest zresztą powszechnie wiadome. W editio princeps Arlenii z r. 1544, jak mi łaskawie pisze z British Museum p. A. W. K. Milln, duże litery są użyte jedynie na początku rozdziałów, a wszystkie imiona własne są drukowane literami małymi. Otóż w tym wypadku ἡ περαία wcale nie jest imieniem własnym; można iść śmiało za słownikiem Papego, który notuje: „περαῖος, jenseits befindlich, besonders jenseits des Wassers gelegen” i zaraz potem: „ἡ περαία sc. χώρα Land jenseits des Meeres”. W ogóle wyraz περαία znaczy „Jenseits” i z tego powstało imię własne. W danym wypadku chodzi o coś, co leży za „wodą”, a tą wodą jest rzeczka Kedron, tym „czymś” jest zaś wyłącznie Góra Oliwna, najpotężniejsze i rzeczywiście jedyne wzniesienie, ściana, góra stroma, od wschodu piętrząca się nad Jerozolimą. Ona tedy najpierw odebrzmiała, a potem „okoliczne góry”, τὰ πέριξ ὄρη. A ponieważ w języku polskim nie posiadamy rzeczownika na ἡ περαία, przeto nie pozostaje nic innego, tylko przetłumaczyć przez zarzecze (teren za rzeką). W ten sposób ustęp powyższy staje się jasny zarówno ze stanowiska topograficznego, akustycznego, jak i filologicznego. Proszę ten ustęp przeczytać w Jerozolimie na Harâm-esz-Szerif i rozejrzeć się dokoła po otoczu gór, a każdy mi przyzna słuszność. A zatem cała kwestia redukuje się do małego π, a nie dużego Π. Jaką potęgą jest w filologii tradycja, dowodzi fakt, że Niese i Destinon, ustalając tekst na podstawie rękopisów, nie poszli w tym wypadku za nimi, ani nawet za editio princeps Arlenii, ale za wydaniami późniejszymi, które stały się źródłem tej błędnej tradycji. — Edycja Niesego i Destinona daje nam tu ważną poprawkę τὴν βοήν (wrzawę), zamiast τὴν ὁρμήν (napad, impetus, [pominięto tłum. na rosyjski]). [przypis tłumacza]
1308. złote strzały — p. V, V, 6. [przypis tłumacza]
1309. obwieścił mieszkańcom Jerozolimy, że Bóg... — Henkel zamienia i te dwa wiersze na oratio recta: [pominięto tłum. na rosyjski]. [przypis tłumacza]
1310. Natomiast na jasne i wyraźne oznaki bliskiej ruiny nikt uwagi nie zwracał.... — Tacyt (Dzieje V, 13) o tych przepowiedniach pisze: „Zjawiły się cudowiska, których ani ofiarami, ani ślubami odwracać godzi się zabobonnemu, a bogom przeciwnemu narodowi. Widziano na powietrzu walczące wojska, blask oręża i nagle spadłym z obłoku ogniem kościół rozświecony. Otworzyły się gwałtownie bramy świątyni, słyszano głos ogromniejszy nad ludzki, że »bogowie wychodzą« i razem straszny szelest wychodzących. Niewielu stąd trapiła bojaźń; więcej tych było, którzy zawarte w starożytnych księgach kapłańskich napisy stosowali do obecnych okoliczności »jakoby wschodnie państwo górę wziąć miało, a wychodzący z ziemi żydowskiej świat opanować«. Ta matanina przepowiedziała Wespazjana z Tytusem; atoli gmin, obyczajem ludzkich chciwości, do siebie ten tak wielki szczęścia ogrom pociągając, samymi nawet szwankami nie dał się do prawdy nakłonić” (przekł. Naruszewicza). [przypis tłumacza]
1311. Ksantikos — kwiecień. [przypis tłumacza]
1312. o godzinie dziewiątej w nocy — tj. o trzeciej. [przypis tłumacza]
1313. wierzeje bramy wschodniej wewnątrz Przybytku — ἡ δ᾽ ἀνατολικὴ πύλη τοῦ ἐνδοτέρω ναοῦ (N), ἡ δ᾽ ἀνατολικὴ πύλη τοῦ ἐνδοτέρω (D); sedet janua interioris sacrarii orienti obversa; das östliche Thor des inneren Vorhofes (Cl.); [pominięto tłum. na rosyjski]. Mylą się tłumacze, choć mieli przed sobą tekst nie całkiem dokładny. Tu chodzi o bramę w samym Przybytku, a nie naprzeciw Przybytku, za ołtarzem położoną, p. V, V, 5 (opis w tekście i uwaga do słowa „podwoje”); Przeciw Apionowi II, 9; Graetz, Geschichte der Juden III, 227 (Schaar ha-Gadol). [przypis tłumacza]
1314. wrzeciądz (daw., zwykle w lm) — urządzenie służące do zamykania bramy lub drzwi od wewnątrz; zazwyczaj rodzaj żelaznej sztaby lub drąga obracającego się na sworzniu przymocowanym do ościeżnicy albo ściany, którego drugi koniec mógł być umocowywany na drzwiach. [przypis edytorski]
1315. o północy — w tekście o szóstej godzinie w nocy: νυκτὸς ὥραν ἕκτην. [przypis tłumacza]