A udręczon z każdej strony.

Zginąłbym osierocony.

Pomyśl, gdyby rozbójniki,

Nie dbając na płacze, krzyki,

W swej złości zapamiętali

Od matki cię oderwali!

Gdyby cię to nieszczęście w tej chwili spotkało,

Jakby ci się też wydawało?

Bóg mi dał życie; na życia osłodę

Przydał swobodę,