On bliźni, nic nie znaczy w wyznaniu różnica,

Wszak jednakowo słońce wszystkim nam przyświeca.”

Wiewiórka i małpa

Jeszcze w zielonej skórce,

Dostał się orzech wiewiórce,

Ledwie go dotknie drobnemi ząbkami,

„Jakże mię, rzecze, moja matka mami,

Nieraz mi to powiadała,

Że orzeszek potrawa arcydoskonała.

Dziękuję za nią”. Wtem rzuci orzechem,