A czemu? bo posłuszna swojej matce była.

Justynka

Justynko, mówił Ludwiś, czy dobra bułeczka?

Dobra. — A dasz mi trochę? — Ani kawałeczka.

Mama dobywszy ciastko, rzecze do Justynki

To i ja tobie nie dam ani odrobinki.

Piesek Kruczek

Chodź piesku! a ten piesek nazywał się Kruczek,

Chodź, mówił Hipolitek, nauczę cię sztuczek. —

Kiedym ja jeszcze mały, ucz panicz Azora. —