W walkach się wcale o ciebie nie boję,

Lecz omijaj tę studnię, lube dziecię moje;

To miejsce jest pamiętne zgubą twego brata,

Przez swoję lekkomyślność marnie zeszedł z świata».

Podziękował kogucik za zbawienną radę;

Lecz mając jeszcze w sobie zwykłą młodych wadę,

Niechętnie się do niej skłania.

Pełno było przyrzekania,

Ale to wszystko nieszczerze.

Niezmierna go chętka bierze